poniedziałek, 27 marca 2017

Dzieje się coraz bardziej!

Zaczął się czas, że trudno o jakiś sensowny długi wpis na bloga. Po prostu się dzieje i co najważniejsze widać włożoną pracę a to powoduje,że i zmęczenie mija.


wtorek, 21 marca 2017

O sukcesach

Ostatnio było o moich życiowych porażkach, dzisiaj będzie o sukcesach, ale zanim o nich napiszę chciałam zachęcić was do spisywania swoich myśli, to naprawdę pomaga poukładać sobie w głowie.


niedziela, 19 marca 2017

Dusza mnie boli

Tak z Wojtkiem nazywamy stan melancholijny, a to za sprawą szczypty zazdrości, która zakradła się wczoraj do mej duszy. Zazdrość nie jest piękną cechą, nie powinnam chyba nawet o tym pisać, ale ja siebie znam. Jeśli tego co mnie boli nie  nie przeleję na papier, to będzie drążyć mnie jak kropla wody skałę.


piątek, 17 marca 2017

Wojtek (znaczy Bogumił) pisze

bo Grażyna postanowiła popracować fizycznie.

Książka "Dom pod bocianem" zawiera trochę czarno białych zdjęć, nie oddają one jednak tego czym żyliśmy przez ostatni rok. Postanowiłem wiec jako uzupełnienie książki udostępnić galerię zdjęć. Zapraszam do oglądania (kliknij)

czwartek, 16 marca 2017

Zamówienie

Deska miała być "podziobana" jak ta z ptaszkami.
Miały być na niej kwiaty, ale nie róże, najlepiej żółte.
Ma zawisnąć na wąskiej ścianie, pomiędzy dwoma oknami. Tyle miałam informacji

poniedziałek, 13 marca 2017

Ta Ania

Studiuje na Politechnice, dwa razy w tygodniu chodzi na chór, a jeszcze wcześniej była wolontariuszką  w Ośrodku dla osób niepełnosprawnych. A jaka jest? Rozmowna, miła i taka normalna. To, że studiuje ma mniejsze dla mnie znaczenie niż to, że była wolontariuszką.  Nie pytajcie dlaczego tak. Nie wiem, tak po prostu czuję.